18. sesja Konferencji stron Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), Ad-Daucha, Katar – rozpatrzenie projektu rezolucji cz.II Zmiany klimatyczne



P. Liese: Temat zmian klimatycznych jest bardzo ważny, ale nie właściwe jest, aby przedstawiać scenariusze zagłady. Jeżeli potrzebne jest wsparcie ze strony społeczeństwa to nie można tak tego przedstawiać, wszystko stanie się tylko przez to droższe i bardziej dramatyczne. Czy sojusz z Durban z krajami najuboższymi może być wykorzystany w Ad-Daucha?

J. E. Hibner: Europa jest odpowiedzialna za 12 do 15% produkcji gazów cieplarnianych. Najwięksi emitenci nie chcą wziąć udziału w podpisaniu wspólnej deklaracji o ograniczeniu emisji. Za polskiej prezydencji zostały podpisane ustalenia wiążące o ustaleniu temperatury do maksymalnego jej wzrostu o 2 stopnie. Polska również reprezentowała stanowisko, aby ustalić zapisy, które, będą ograniczały o 20% emisje w całej Europie i nie tylko. COP 17 był uważany dotychczas za sukces. Nie można obarczać polskiej prezydencji za brak większych sukcesów. W rezolucji UE można zapisać wszystko, ale raczej nie znajdzie to poparcia największych emitentów, takich jak Indie, Chiny czy Stany Zjednoczone. Najpierw powinno się osiągnąć porozumienie globalne na poziomie 20%. Jest to realistyczne podejście. Istnieje niebezpieczeństwo, że emisje zostaną przeniesione do krajów, które nie chcą podpisać propozycji UE, tym samym trzeba sobie zdawać sprawę, że w ten sposób przemysł europejski jest wyrzucany poza granice Europy, co może prowadzić do zwiększenia bezrobocia.

M. Ulvskog: Jedynym rezultatem Durbanu jest redukcja poziomu unijnych ambicji. W tej chwili będzie już trudno ten poziom podnieść. Realizacja zobowiązań z Kioto powinna być priorytetem.

M. Ouzky: Nie jestem zadowolony z ustaleń, jakie miały miejsce do tej pory. W sprawach, które były omawiane na konferencjach, nie udało się osiągnąć globalnego porozumienia. Chiny nie podjęły działań a wzmocniły tylko swoją pozycje. Nie posiadamy odpowiednich instrumentów, aby osiągnąć nasze cele.

Przewodniczący M. Groote: Co planuje Komisja na czas po konferencji? Potrzebna jest całkowita integracja delegacji Parlamentu Europejskiego. Do przygotowań trzeba podejść w sposób instytucjonalny.

Komisja Europejska: Konferencja w Ad-Daucha nie będzie wielkim przełomem, jednakże potrzebne jest osiągnięcie postępu. Zostało postawione 5 celów. Trzeba kontynuować prace nad protokołem z Kioto. Trzeba załatwiać sprawy z Bali w szczególności chodzi implementacje ustaleń odniesieniu do państwa z poza Europy. Dyskusje i negocjacje z Durbanu powinny zostać ujęte w pewne ramy. Luka w poziomie ambicji UE musi zostać usunięta. Pamiętajmy, że rząd USA nie będzie, aktualnie podejmował żadnych wiążących zobowiązań, ponieważ będzie tam teraz trwał okres przejściowy. Jest ok 100 krajów, które nie robią kompletnie nic w zakresie zobowiązań związanych z klimatem, np. Katar. Kolejnym celem są, działania uzupełniające jak wycofywanie dotacji paliw kopalnych. Ostatnim celem jest finansowanie działań w dziedzinie klimatu, zobowiązaliśmy się wydać odpowiednie środki, w 2012, ale trzeba myśleć też o latach 2013-14. Odnośnie nadwyżki przyznanych jednostek, w UE podjęto decyzje, że te dodatkowe jednostki nie będą mogły być wykorzystane przez państwa członkowskie w celu wywiązywania się ze swoich zobowiązań. Mechanizm czystego rozwoju, jest dobry, ale kursy emisji są zbyt niskie. Można podjąć odpowiednie decyzje żeby ten brak równowagi zlikwidować. Pożądane jest, żeby parlament uczestniczył w delegacji Komisji w Ad-Daucha.