Konferencja ONZ w sprawie zmiany klimatu w 2013 r. – COP 19 / MOP 9 – Warszawie, Polska (w dniach 11-22 listopada 2013 r.) cz.I Zmiany klimatyczne



Komisja: Warszawa nie będzie łatwą konferencją. Nie oczekuje się wielkich zmian, jednak będzie to dobry krok do porozumienia w Paryżu w 2015 r., gdzie będzie można dojść do pewnych wniosków w międzynarodowych negocjacjach. Ważne jest, żeby strony zastanowiły się, jaki będzie ich wkład w porozumieniu. Ważna jest treść porozumienia, która musi zawierać nowe zobowiązania wychodzące poza 2020 rok. Należy dodać, że porozumienie będzie dyskutowane w Parlamencie i nastąpi osiągnięcie negocjacyjne, stanowisko UE i jej wkład w tę sprawę. Wszystkie strony, w ramach mandatu z Durbanu, zobowiązały się przyjrzeć luce w ambicjach i w jakiś sposób ją zredukować. Małe państwa proszą,  żeby rok 2014 był rokiem ambicji. Ogłoszono przegląd dla państw uczestniczących w konferencji w Kioto, ale inne państwa także muszą usiąść do stołu i przedstawić swoje poglądy. Należy zapewnić zrównoważony wynik tych dyskusji w Warszawie, tak, aby nie tylko Unia Europejska wykonywała swoje zadania w 2014 r. Kolejną kwestią jest wdrażanie. Zamknięto pewien rozdział w międzynarodowych negocjacjach klimatycznych po konferencji w Kopenhadze, zostały wykonane pewne rozmowy m.in. z 19 państwami odpowiedzialnymi za 90 % emisji CO2 na skalę globalną. Wiele państw na świecie będzie pytać, jak daleko zaszliśmy i ważne jest, abyśmy wdrażali te postanowienia po konferencji. Najlepiej, by wysiłki we wdrażaniu podjęły także inne strony. Ważny jest postęp w Warszawie w tej sprawie tak, aby to co postanowiono w przeszłości, wdrożono w życie np. komitety adaptacyjne, które muszą mieć odpowiednie zasoby. Unia Europejska postara się wnieść wkład w to wszystko. Trudna kwestia to finansowanie klimatu. Państwa rozwijające proszą o przedstawienie swoich planów m.in. to, co trzeba zrobić, aby do 2015 r. zebrać fundusze dla ochrony klimatu. Priorytetem będzie fundusz adaptacyjny. W tej chwili, jeżeli chodzi  o redukcje, mamy niskie dochody dla mechanizmu czystego rozwoju. Państwa skarżą się, że nie mają środków w funduszu inwestycyjnym. Toczą się dyskusje w sprawie ram finansowych. Program COP 19 w Warszawie jest niezwykle szeroki i najlepiej by obył się bez walki politycznej. Debata na temat finansowania klimatu nie powinna być zakładnikiem tych kwestii. Należy zbliżyć się z ważnymi sojusznikami np. państwami afrykańskimi, aby osiągnąć postęp i dać wiarygodne odpowiedzi na zmiany klimatyczne.

M. Grothe: Parlament wyśle delegację na konferencję do Warszawy i chce pokazać, że oczekuje poważnego podejścia do tematu, zapewnienia pewnych środków finansowych. Ważna jest lepsza komunikacja, informowanie o przebiegach konferencji opinii publicznej. Konferencja w Warszawie na pewno będzie ważna. Jak ma wyglądać kwestia finansowania rozwoju klimatycznego w przyszłości? Ważne jest to, by działać praktycznie. Jeżeli nadal będzie widać tylko piękne deklaracje, a nie zmieni się to w czyny, to Unia Europejska nie będzie wiarygodna.

K.H. Florenz: Zaskakujące, że już teraz rozpoczyna się przyglądanie, jak wygląda wkład UE w to przedsięwzięcie. Warto wiedzieć, jakie są zamiary Komisji Europejskiej czy UE, więc potrzeba tu nieco więcej wyjaśnień. Po szczycie w Durbanie istnieje nowa Mapa Drogowa, warto zatem przygotować nowy pakt klimatyczny. Jeżeli UE chce to osiągnąć należy odpowiedzieć na pytanie, czy te struktury, którymi teraz dysponuje, są wystarczające. To może być niewystarczające w obrębie ONZ, jest tam ponad 190 państw. Musimy zdawać sobie sprawę, iż w Warszawie nie będzie ani łatwo ani przyjemnie. Należy zastanowić się,
które grupy i o ile muszą redukować emisję CO2. Zielony fundusz klimatyczny musi uruchomić środki płynne. Zastanawiające jest, jaką formę prawną nabierze umowa, która zostanie przyjęta. Czy Unii Europejskiej uda się wszystkich zadowolić? Jeżeli taki jest zamiar, to nic z tego nie wyniknie. Potrzeba dodatkowej pracy, a prezydencję trzeba odpowiednio umotywować tak, żeby wykazała się dynamizmem. Należy spotkać się z Hindusami, Koreańczykami i Australijczykami i wypracować wspólną strategię, żeby razem znaczyć więcej.

D. Jorgensen: Trzeba korzystać z każdej szansy, by dbać o sprawy klimatyczne. Należy szukać porozumienia dla globalnego, klimatycznego paktu w 2015 r. Chodzi o ambitne cele oraz redukcję emisji CO2 do 2015 r. i obniżenie temperatury o 2 stopnie. Należy pamiętać o celach na rok 2050 m.in. w sprawie wykorzystania gruntów. Ważne, żeby to znalazło się w rezolucji.
C. Lepage: Jest całkiem duża grupa, która czuła rozczarowanie po ostatnim szczycie dot. zmian  klimatycznych, ponieważ delegacja UE była na marginesie tych negocjacji. Jednak z drugiej strony, ta konwencja była czymś minimalnym do osiągnięcia. Powinno się zakreślić bardzo konkretne cele – Parlament Europejski będzie bardziej wzmocniony, kiedy będzie mógł przedstawić konkretne poglądy w odniesieniu do celów, które można osiągnąć.