Sprawozdanie z delegacji ad hoc do Ad-Dauhy cz.II Zmiany klimatyczne



C. Lepage: Konferencja w Dauha stanowi pewne osłabienie stanowiska Unijnego. UE jest jedynym regionem, który przyjął na siebie pewne wyrzeczenia, mimo Unia byłą krytykowana przez wiele krajów. Trzeba przemyśleć podejście dyplomatyczne na spotkaniach międzynarodowych. Może trzeba się lepiej przygotowywać. Skromne rezultaty z Dauha stanowią pewne odejście od międzynarodowego stanowiska w stosunku do walki ze zmianami klimatycznymi. Odchodzi się od działań globalnych na rzecz działań krajowych. Jeżeli występuje tak niewielki postęp w rozmowach międzynarodowych to trzeba się zastanowić nad zmianą podejścia. Potrzebne jest podejście pragmatyczne oprócz politycznego.

M. Ulvskog: Konferencje klimatyczne zmieniają się w spotkania na których kraje prześcigają się w dziedzinie finansowania. Wiele dyskusji dotyczyło Unii na tym spotkaniu. UE teraz była gdzieś na peryferiach dyskusji, trzeba temu zaradzić. Nawet jeśli to spotkanie nie było tak dobre to jakoś udało się ruszyć z miejsca i przedłużyć umowę z Kioto. Następne posiedzenie musi być bardziej udane. Potrzeba stworzyć sieć dotyczącą klimatu otwartą dla wszystkich . Trzeba się lepiej przygotowywać przed następnym szczytem. Należy zrobić więcej w tym zakresie. Na następnym spotkaniu UE nie może być postrzegana jako hamująca proces.

Komisja Europejska: Komisja zawsze chce współpracować z Parlamentem. Trzeba zdać siebie sprawę z ogromu działań jakie Unia musi wykonać. Najważniejsze jest, aby realizować i wdrażać poprzednie zobowiązania, jednocześnie prowadząc kolejne negocjacje. Tylko siła przykładu może prowadzić do poprawy sytuacji. Wiele krajów, mimo chęci zmian obawia się przyjęcia pewnych zobowiązań na forum międzynarodowym. Unia nie chce się zgodzić na ograniczenia ocieplenia klimatu tylko o 2 stopnie. Ograniczenia to musi być bardziej zaostrzone. Jeżeli chodzi o dostosowanie działań do krajów słabiej rozwiniętych. Potrzebny jest dialog z tymi państwami. Trzeba uwzględnić ich sytuacje.