Sprawozdanie z delegacji ad hoc do Ad-Dauhy cz.I Zmiany klimatyczne



M. Groote: W trakcie negocjacji w Ad-Dauha nastąpił niewielki krok naprzód, jeżeli chodzi o ochronę klimatu i dostosowanie się do zmian klimatycznych. Niestety wielki przełom nie nastąpił, ale prawdę mówiąc nie można było się go spodziewać. Mimo to w niektórych obszarach udało się osiągnąć pewne postępy. Szczególnie jeżeli chodzi o współpracę długoterminową oraz współpracę w zakresie Protokołu z Kioto II. Unia Europejska musi się dobrze przygotować przed przyszłoroczną konferencją
Warszawie.

J. Leinen: Są głosy że udało się wyważyć drzwi w kierunku nowej epoki, ale bardzo trudno jest się w tej chwili przesunąć się na przód. Trzeba zastanowić się jaką rolę w tym odegrała Unia. Ważne, że w rezolucji został podkreślony wysoki poziom ambicji. Trzeba do roku 2020 osiągnąć 30% redukcji zamiast 20%. Dramatyczną okolicznością była nieobecność USA w Dauha.

R. Jordan: Praca Parlamentu była bardzo skuteczna. Udało się dobrze zorganizować i przemawiać jednym głosem. Unia sprawdziła się po raz kolejny podczas tej konferencji. Do 2020 potrzebne jest obniżenie emisji co najmniej do 25%. Z negocjacji w Ad-Dauha wynika, że trzeba pokazać na zewnątrz, że polityki promowane przez UE są rzeczywiście wdrażane.

K. Arsenis: Dobre wieści z Dauha są takie, że doszło do postępu w negocjacjach. Świat zbliżył się do porozumienia, ale jest to zbyt powolne. Ustanowienie nowej skutecznej międzynarodowej umowy do 2015 r. przestaje być realne. Te cele będzie bardzo trudno zrealizować. Oznacza to bardzo dużo pracy dla Parlamentu. Trzeba zaktywizować poszczególne kraje. Unia musi działać razem i być konsekwentna. Państwa członkowskie muszą być bardziej ambitne w wypracowywaniu swoich założeń. Trzeba dobrze przygotować się do negocjacji globalnych. Unia musi zwiększyć swój poziom ambicji.